VAT uderzył w każdego

Jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy Donald Tusk wyskoczył z informacją, że podniesie VAT o jeden procent premier zapewniał, że w nas to mocno nie uderzy. Że owy VAT będą płacili przedsiębiorcy, a przeciętny Kowalki nawet tego nie odczuje. Bo co to jest zaledwie eden procent... ale cholera i te obietnice tuskowe zakończyły się wielkim rozgoryczeniem. Bo za jednym procentem stoi kilku pośredników, każdy narzuca dodatkowy procent do swojej usługi i zanim dany towar trafi w nasze ręce, to jest droższy przynajmniej o kilka procent. Do tego operatorzy telefonii komórkowej, dostawcy internetu, sprzedawcy paliwa i wszyscy wkoło nie zamierzają dokładać tej eden malutki procencik z własnej kieszeni i... tez podwyższyli stawki za swoje usługi. Dzisiaj więc utrzymanie przeciętnej rodziny wzrosło nawet do 20% w skali miesiąca, a to już niebagatelna kwota. I co najbardziej bolesne, place się nie zmieniają, bo cała ta kasa idzie w latanie dziur budżetowych, a owe długi zrobił sam obiecujący "Irlandię" premier ze swoją świtą doskonałych doradców. Z tego samego powód zabrano nam pieniądze odkładane do OFE, wprowadzono potężnie drogi abonament telewizyjny, mimo że ramówka nadal się nie zmienia i wciąż w TV mamy badziew, jakiego nie da się oglądać. Program edukacyjne najczęściej emitowane są po północy, bo wcześniej trzeba zatruwać społeczeństwo idiotycznymi serialami o księdzu detektywie, czy też programami publicystycznymi, w jakich brylować mogą tylko peowcy.

Menu

Polecamy