Za co jeszcze będziemy płacili

Za co jeszcze przyjdzie nam płacić za rządów Tuska? Można zapewne mnożyć wiele propozycji, bo jak się wydaje w akcie desperacji Donald Tusk okradłby nas, Polaków dosłownie ze wszystkiego, by tylko dobrze wyglądać przed innymi znaczącymi postaciami europejskiej polityki. Podwyższenie VATu, absurdalnie drogi abonament za telewizję, odebranie nam składem z OFE to tylko niektóre rewolucje. Należy się spodziewać innych, bo zaczyna politykom chodzić po głowie wprowadzenie podatku ekologicznego od posiadanego samochodu i kilka innych równie dziwnych pomysłów mających na celu łatanie dziury w budżecie naszymi, ciężko zarobionymi pieniędzmi. Tymczasem sami przedsiębiorcy jacy mogliby zostać potencjalnymi pracodawcami mają coraz trudniejszą sytuacją, a to z kolei wiąże się z pogłębiającym się kryzysem na rynku pracy. Nie ma żadnych wątpliwości co do faktu, że obecny rząd nie robi absolutnie nic, by to zmienić. Przez to nasze domowe budżety uszczuplane są coraz bardziej, szans na godziwą emeryturę po latach trudnej pracy nie ma żadnych, nie ma także kolorowych wizji naszej przyszłości. Wręcz przeciwnie.
Najbardziej w tym wszystkim przerażające wydaje się to, że PO ponownie wygra wybory i kolejne cztery lata będziemy musieli znosić pomysły odbierania nam pieniędzy przez ekipę Donalda Tuska, bo w inny sposób peowcy raczej nie załatają dziury w budżecie, bo nie potrafią przeprowadzić reform.

Menu

Polecamy